niedziela, 17 października 2010

Insygnia Śmierci nie będą w 3D

Zapoznaj się z oświadczeniem Warner Bros. w sprawie filmu "Harry Potter i Insygnia Śmierci: część I"

Wytwórnia Warner Bros. Pictures podjęła decyzję o wprowadzeniu filmu "Harry Potter i Insygnia Śmierci: część I" do kin tradycyjnych i IMAX w wersji 2D, ponieważ wersja 3D nie zostanie ukończona przed datą premiery. Pomimo wzmożonych wysiłków nie udało się nam jeszcze przetworzyć całości filmu tak, aby spełniał najwyższe standardy jakości. Nie chcemy jednak rozczarować fanów, którzy od dawna czekają na ostatnią część tej niezwykłej podróży, dlatego też film wejdzie na ekrany kin dokładnie 19 listopada 2010 roku, czyli zgodnie z planem. Wraz z twórcami filmu wierzymy, że decyzja ta jest najlepszą, jaką można było podjąć, aby nasi widzowie mieli możliwość pełnego przeżycia niezwykłych wrażeń, jakich dostarcza „Harry Potter”.

Producent David Heyman powiedział: „Od dziesięciu lat pracujemy ramię w ramię z Alanem Hornem i studiem, którego priorytetem zawsze było i jest to, aby zachować integralność powieści Jo Rowling w procesie ich adaptacji — a decyzja ta jest kolejnym dowodem naszego zaangażowania”.

Reżyser David Yates dodał: „Całkowicie popieramy tę decyzję, ponieważ podkreśla ona to, że Warner Bros. zawsze stawia jakość na pierwszym miejscu”.

Dnia 15 lipca 2011 roku, a więc zgodnie z założeniami, dostarczymy do kin tradycyjnych i IMAX ostatni odcinek serii, "Harry Potter i Insygnia Śmierci: część II", w formatach 2D i 3D.

Źródło: Plejada

wtorek, 7 września 2010

Rupert Grint bał się przeczytać Insygnia Śmierci

Rupert Grint przyznał, że zwlekał bardzo długo z przeczytaniem ostatniej książki z serii o Harrym Potterze. Aktor bał się bowiem, że grana przez niego postać umrze.

- Byłem chyba ostatnią osobą, która przeczytała "Insygnia Śmierci" - zdradził Grint. - Uwielbiam te książki. Przeczytałem je wszystkie, ale tyle mówiło się, o tym, że niektórzy bohaterowie umrą, a ja bardzo chciałem, żeby Ron Weasley przeżył.

Brytyjczyk dodał, że chociaż wspaniale pracowało mu się na planie wszystkich ekranizacji, cieszy się, że po 10 latach kręcenia będzie miał w końcu trochę wolnego.

Od 19 listopada 2010 roku polscy widzowie będą mogli podziwiać Ruperta Grinta w pierwszej odsłonie filmu "Harry Potter i Insygnia Śmierci".

Źródło: Wirtualna Polska

wtorek, 24 sierpnia 2010

Gra Harry Potter i Insygnia Śmierci: Zaklęcia będziemy rzucać ręką

Własną ręką, bo Harry Potter i Insygnia Śmierci na konsoli Xbox 360 nie będzie potrzebowała żadnego pada. To będzie jedna z pierwszych gier wykorzystująca system Kinect.


Na czym polega Kinect? Na tym, ze konsola odczytuje nasze ruchy i przenosi je do gry. Te nowość będzie można wykorzystać w grze Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część 1 na konsoli Xbox 360. Niestety: nie w całej grze, a tylko w specjalnie zaprojektowanych misjach pobocznych.

W nich będziemy rzucać zaklęcia czy korzystać z magicznych eliksirów podczas walk z hordami stworów lorda Voldemorta. Z kinecta skorzystamy także w trybie dwuosobowym.

Oczywiście gra będzie też działała na zwykłym Xboxie, PC i Playstation 3. I to wszystko już jesienią tego roku.


See more Filmy z gier at EA.pl.


Źródła: GRAMY, EA.pl

"Bardzo często płakałam na planie z bólu"

Podczas zdjęć do ostatniej części przygód Harry’ego Pottera aktorka Maggie Smith zmagała się z chorobą nowotworową i półpaścem.

Chora na raka piersi brytyjska gwiazda przeszła w 2008 roku chemioterapię i już rok później powróciła na plan, aby po raz ostatni wcielić się w postać profesor McGonagall w filmie "Harry Potter i Insygnia Śmierci", ale jak przyznaje w wywiadzie dla gazety "Sunday Express", było to dla niej niezwykle trudne doświadczenie.

- Rak jest okropny, bo zabiera człowiekowi wiatr z żagli i sprawia, że nie wiadomo, co kryje przyszłość. Dodatkowo zachorowałam na półpaśca i muszę przyznać, że nigdy wcześniej nie cierpiałam na coś tak bolesnego. Bardzo często płakałam na planie z bólu - wspomina Maggie Smith.

Źródło: Onet.pl

Harry Potter i Insygnia Śmierci najlepszym filmem od czasów Komnaty Tajemnic

W USA są szczęściarze, którzy widzieli już film "Harry Potter i Insygnia Śmierci", a w zasadzie pierwszą jego część, która nie jest jeszcze w stu procentach gotowa, gdyż wiele z efektów specjalnych wymaga dopracowania. Jednak to, co już zobaczyli na pokazach testowych wywarło na nich bardzo pozytywne wrażenie. Fani filmu mówią o tym, że jest to najlepsza odsłona serii od czasów "Komnaty Tajemnic".

Źródło: students.pl

piątek, 20 sierpnia 2010

Gra Harry Potter i Insygnia Śmierci część I

Czas zobaczyć, jak będzie wyglądała najnowsza gra w Waszej kolekcji. Oto oficjalne okładki do Harry’ego Pottera i Insygniów Śmierci – części 1. Gra pojawi się w sklepach 19 listopada 2010 roku.




Nowy „Harry Potter” będzie wykorzystywać system Kinect™!
Na Gamescom, największych targach gier komputerowych w Europie, z prawdziwą przyjemnością ogłosiliśmy, że wersja „Harry’ego Pottera i Insygniów Śmierci – część 1″ na konsolę Xbox 360 będzie zawierać specjalnie zaprojektowane misje poboczne, które wykorzystują nowatorski system rozpoznawania ruchu stworzony przez firmę Microsoft®.

Baw się ruchem, by rzucić zaklęcia i użyć eliksirów podczas walk z groźnymi bestiami i złymi sprzymierzeńcami Voldemorta. Dzięki wyjątkowym misjom Kinect, będziecie mogli zagrać razem ze swoimi przyjaciółmi i rodziną! Wciel się w Harry’ego, Rona lub Hermionę i baw się ze znajomymi w trybie dwuosobowym.

System Kinect™ nie jest konieczny, aby w pełni cieszyć się najnowszą grą z serii Harry Potter w wersji na konsolę Xbox 360, ale jest to świetny sposób, by być w samym centrum wydarzeń!

Odwiedźcie galerię, aby zobaczyć zdjęcia z misji pobocznych Kinect!


Zobaczcie wywiad z producentem gry
Zapraszamy do obejrzenia wywiadu z producentem gry Harry Potter i Insygnia Śmierci – część 1. Jonathan Bunney zdradzi Wam kilka sekretów dotyczących zaklęć, postaci, aktorów oraz rozgrywki! Bawcie się dobrze.




Źródło: harrypotter.ea.com

Film Harry Potter i Insygnia Śmierci jest dziwny

Daniel Radcliffe stwierdził, że pierwsza odsłona ekranizacji ostatniej książki z serii "Harry Potter" jest... dziwna.

Obraz "Harry Potter i Insygnia Śmierci" został podzielony na 2 części.

- Pierwsza z nich to takie dziwaczne kino drogi - wyjaśnił aktor. - W porównaniu z drugą, ma relatywnie dużo wolniejsze tempo. Ta część koncentruje się na odkrywaniu związków pomiędzy bohaterami. Ich przyjaźń po raz pierwszy zostaje poddana prawdziwym testom. Druga część to nie dająca się zatrzymać kolejka górska pełna walk i włamań. Zaczyna się od kradzieży, a przeradza w wojnę na całego.

Pierwsza odsłona trafi na ekrany polskich kin 19 listopada 2010 roku.

Na podstawie Film.wp.pl

czwartek, 19 sierpnia 2010

Nowe zdjęcia z filmu Harry Potter i Insygnia Śmierci










Zwiastun filmu Harry Potter i Insygnia Śmierci


W wersji HD:



W wersji HD:

Film Harry Potter i Insygnia Śmierci: część I



Harry Potter and the Deathly Hallows: Part I

Data premiery
17 listopada 2010 (Świat)
19 listopada 2010 (Polska)



Opis
Potęga Voldemorta rośnie w siłę. Przejął kontrolę nad Ministerstwem Magii i Hogwartem. Harry, Ron i Hermiona decydują się na kontynuację woli Dumbledore'a. Podejmują próbę znalezienia pozostałych horkruksów, żeby pokonać "Czarnego Pana".



Zdjęcia










Wiadomości
Film Harry Potter i Insygnia Śmierci - nowe zdjęcia!
Daniel Radcliffe: ostatni "Harry Potter" wstrząśnie widzami
"Bardzo często płakałam na planie z bólu"
Harry Potter i Insygnia Śmierci najlepszym filmem od czasów Komnaty Tajemnic
Film Harry Potter i Insygnia Śmierci jest dziwny


poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Wiadomo, na czym skończy się I część "Insygniów Śmierci"

O tym, że ekranizacja ostatniej powieści o Harrym Potterze będzie podzielona na dwie części, wiemy już od dawna. Ujawniono jednak, w którym dokładnie miejscu skończy się część pierwsza i o czym będzie opowiadała jej kontynuacja. Jeśli nie czytaliście książki i chcecie, by fabuła "Harry'ego Pottera i Insygniów śmierci" była dla Was zaskoczeniem, skończcie czytać w tym miejscu. Dalsza część tekstu zdradza bowiem istotne wydarzenia.

Zgodnie z tym, co podaje strona Hollywood News, pierwsza część "Insygniów śmierci" skończy się na 24 rozdziale powieści, w momencie gdy Voldemort posiądzie jeden z trzech insygniów dających władzę nad śmiercią. Oznacza to, że w pierwszej części wydarzy się więcej, niż się do tej pory spodziewano. A z tego z kolei wynika, że dwójka będzie przede wszystkim opowiadała o walce o Hogwart.

"Insygnia śmierci I" zadebiutuje w polskich kinach 19 listopada, światowa premiera "dwójki" natomiast odbędzie się 15 lipca 2011 roku.

źródło: FilmWeb

środa, 1 lipca 2009

Insygnia Śmierci kręcone na królewskiej posiadłości

Twórcy filmu o Harrym Potterze otrzymali zgodę brytyjskiej monarchini Elżbiety II na kręcenie scen w jej włościach.

Wchodzący w skład obsady aktorzy m. in. Daniel Radcliffe, Emma Watson i Rupert Grint właśnie kręcą sceny do ostatniego filmu o przygodach czarnoksiężnika "Harry Potter i Insygnia Śmierci", który ukaże się w dwóch częściach.

Wcześniej, sceny kręcone w Londynie spowodowały w mieście niemały korek; teraz aktorzy przeniosą się na ziemie królowej, by filmować ostatnie sceny. Monarchini wynajęła twórcom filmu część lasu w okolicach Zamku Windsor na południu Anglii, gdzie latem odbędą się zdjęcia.

Źródło: WP.pl

Bill Nighy zagra w Insygniach Śmierci

Bill Nighy (znany z ról demonicznego Davy'ego Jonesa, kapitana Latającego Holendra w "Piratach z Karaibów", Friedricha Olbrichta, czołowego uczestnika zamachu na Hitlera w "Walkirii" czy też Rockmana z "To właśnie miłość") od dawna żalił się w wywiadach, że jest jednym z niewielu brytyjskich aktorów, którzy wciąż nie zostali obsadzeni w serii filmów o przygodach Harry'ego Pottera. Ta sytuacja ma się jednak zmienić: Nighy pochwalił się właśnie, że podpisał kontrakt na rolę w filmie "Harry Potter i Insygnia Śmierci".

Aktor nie zdradza jeszcze jaka to będzie postać, ale mówi, że bohater, którego zagra będzie "sztywniakiem". W sieci pojawiają się niepotwierdzone doniesienia, że będzie to Rufus Scrimgeour, Minister Magii, któremu Harry Potter zarzuca opieszałość w tropieniu i tuszowanie morderstw dokonanych przez Voldemorta.

"Harry Potter i Insygnia Śmierci", ekranizacja ostatniej części serii J.K. Rowling, pojawi się w kinach w dwóch częściach. Pierwsza z nich zadebiutuje 19 listopada 2010 roku, a druga - 15 lipca 2011.

Źródła: Stopklatka.pl, FilmWeb.pl

niedziela, 28 czerwca 2009

W Londynie kręcą Insygnia Śmierci

Daniel Radcliffe, Rupert Grint i Emma Watson kręcą w Whitehall i New Scotland Yard, w centrum Londynu.

Pod tym adresem zobaczyć można fotografie z planu.

wtorek, 28 kwietnia 2009

Harry Potter postarzony jak Benjamin Button?

Ludzie odpowiedzialni za niesamowite przemiany Brada Pitta w filmie "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" znaleźli zatrudnienie na planie ostatniej części "Harry'ego Pottera".

Zdjęcia do ekranizacji ostatniego tomu przygód Harrego Pottera właśnie trwają. Ze względu na bardzo rozbudowaną fabułę, film zostanie podzielony na dwie części. Jednak nie to było najtrudniejszą decyzją producentów.

Autorka powieści J.K. Rowling sprawiła im bowiem nie lada kłopot, przenosząc finałową scenę sagi o 19 lat w przyszłość. Początkowo planowano zatrudnić starszych aktorów, aby wcielili się w głównych bohaterów na ostatnie minuty filmu. Zmiana koncepcji nastąpiła po obejrzeniu produkcji z Bradem Pittem w roli głównej.

Tak jak w filmie, który okazał się być największym przegranym ostatniej gali rozdania Oscarów, tak i Harry Potter i jego przyjaciele zostaną komputerowo postarzeni. Producent filmu David Heyman przyznaje, że nie czułby się komfortowo, gdyby w ostatniej scenie nie mogli wystąpić aktorzy, którzy od początku stanowią fundament tego przedsięwzięcia.

Odtwórca roli głównego bohatera - Daniel Radcliffe - nie jest zbyt przychylnie nastawiony do tego pomysłu. "Jeśli wszystko poszłoby dobrze, to jestem za, ale na razie nie jestem przekonany. Jeśli ten pomysł okaże się błędem i w taki sposób zakończy się cała historia - to byłoby to straszne." - przyznaje Radcliffe. "Jeśli decyzja należałaby do mnie, to zdecydowanie postawiłbym na starszych aktorów."

Mimo to młody aktor przekonuje, że wraz ze swoimi przyjaciółmi z planu zrobią wszystko, aby pokazać magię tkwiącą w tych finałowych scenach. "Po obejrzeniu Benjamina Buttona czuję, że jest to możliwe, a wszystko będzie zależało od naszej trójki. Naprawdę będziemy musieli poczuć się starsi." - kończy aktor.

Źródło: Interia.pl

piątek, 3 kwietnia 2009

Wywiad z J.K. Rowling

Jedną z atrakcji holenderskiej premiery siódmego tomu był wywiad przeprowadzony z J.K. Rowling właśnie z tej okazji. Teraz, już po polskiej premierze Insygniów Śmierci prezentujemy Wam jego pełne tłumaczenie. Autorka powieści porusza tam kilka kwestii zawartych w ostatnim tomie, a także zdradza kilka szczegółów dotyczących jej życia osobistego. Co tu dużo pisać - zapraszam do czytania!

Kogo wolałabyś jako syna, Harry’ego czy Rona?
Wzięłabym ich obu! Uwielbiam Rona. Ron jest najbardziej niedojrzały spośród trójki głównych bohaterów, ale w siódmej części dorasta. Nigdy nie był zbyt widoczny, ludzie widzieli go bardziej jako przyjaciela Harry’ego; właściwie jego matka chciała dziewczynkę i w ostatniej książce ostatecznie musiał uznać swoją słabość. Ale to właśnie czyni Rona mężczyzną. Pozostali też mieli chwilę, w której naprawdę dorośli. Harry gwałtowną reakcją na decyzję swojego byłego nauczyciela Lupina o opuszczeniu rodziny. Hermiona, kiedy została zmuszona do wyboru między Harry’m a Ronem. Hermina nigdy nie błądziła, zawsze była skupiona na pracy, którą musi wykonać.

Wszyscy Weasleyowie mają rude włosy, zupełnie jak ty na poprzednich zdjęciach. Dlaczego przefarbowałaś je na blond?
Kocham rude włosy. Ale moje włosy nie są naturalnie rude. Właściwie to nie jestem pewna, jaki jest mój naturalny kolor. To coś bardzo niezdecydowanego, bardzo nudnego i bardzo nieinteresującego.

Czy książki podobają ci się dużo bardziej niż filmy?
Myślę, że kiedy pracujesz w takim wizualnym materialne na pewno niuanse znikną. Nie ma innej możliwości. I postacie w filmie wyglądają o wiele lepiej niż mogłabym sobie wyobrazić, bez żadnych wyjątków. Ostatni film jest moim ulubionym. Ponieważ twórcom naprawę udało się uchwycić mroczne aspekty książki.

Do kogo jesteś podobna?
Kiedy byłam młoda przypominałam Hermionę, jednakże ma ona też cechy mojej siostry. Ale odnajduję w sobie również mnóstwo Harry’ego. Część złości Harry’ego jest moją własną, tak jak jego frustracja. Pokazywał ją szczególnie w piątej części. Najmroczniejsza książka serii, w której stracił wszystko i nikt mu nie wierzył. Po moim pierwszym małżeństwie przez pewien okres czasu miałam wrażenie, że wszystko idzie nie tak, byłam zła na wszystkich, czułam się bezsilna i nie mogłam znieść tego, że nie kontrolowałam sytuacji. Ale to dało mi siłę do walki.

A czy w książkach jest jakaś matka, która cię przypomina? Nie jesteś jak Molly Weasley
Mam nadzieję, że trochę jestem. Kilka lat temu ktoś napisał: „wykreowała Molly Weasley jako matkę, która jedynie zajmuje się dziećmi”. Byłam głęboko obrażona, ponieważ jest ona także matką, która zajmuję się dziećmi również poza domem. Co ma niższy status i jest trudniejsze niż wychowanie dziecka? I co jest ważniejsze? Molly miała siedmioro dzieci! Myślę, że Molly to straszna kobieta.

Popełniła morderstwo.
Tak, w siódmej książce zabiła Bellatriks – po dobrej stronie jest jedyną kobietą, która zabija. Widziałam Molly i Bellatriks stojące naprzeciwko siebie przez długi czas, dwie całkowicie inne postacie, z której każda pokazała bardzo kobiecy sposób kochania. Czysta, chroniąca miłość Molly i obsesyjna, perwersyjna miłość Bellatriks. Te dwa kobiece rodzaje energii przeciwko sobie. Napisanie tego było bardzo satysfakcjonujące.

Dlaczego quidditch jest taki ekscytujący?
Ponieważ to prawdziwy kobiecy sport. Cztery piłki! I mają wylądować w sześciu bramkach. To wymaga podzielnej uwagi; w tym kobiety są dobre. Wiedzą, że w życiu jest więcej niż jedna bramka.

Jedna z brytyjskich księgarni obwieszona jest ulotkami z napisem: „Co po przeczytaniu Harry’ego Pottera?”. Ale Joanne Rowling nie wygląda na zdesperowaną. Z nową fryzurą, ubrana w jeansy i czarną, aksamitną marynarkę popija kawę w pokoju hotelowym w Edynburgu, swoim rodzinnym mieście.
Każdego dnia cieszę się, że już to skończyłam. Nie jestem do końca pewna, co będzie potem. Pracuję nad jedną książką dla dzieci i jedną dla dorosłych. Jedna z nich będzie prowadzić do czegoś: tak to się zaczęło z Harry’m. Ale teraz cieszę się wolnym czasem z moją rodziną.

Przed chwilą przeszedł tędy mężczyzna ubrany w szkocki kilt. Czy twój mąż też się tak ubiera?
Ma mnóstwo kiltów i czasami je nosi, przy specjalnych okazjach.

I nie nosi nic pod spodem?
Nic. To dlatego kilty są takie zabawne.

Mam dla ciebie dwa prezenty. Jeden jest od Leny’ego van Laanena, który ilustruje holenderskie wydanie twoich książek, przesyła ci oryginały.
Wspaniałe! Holenderskie wydanie lubię najbardziej, razem z amerykańskim.

Drugi jest od twojego holenderskiego wydawcy, Jaco Groota.
Jaco często przesyła mi interesujące rzeczy, on… ah, kamień! Ale bardzo wyjątkowy.

Dziesięć lat temu zaprzestałaś wywiadów, aż do teraz z holenderskim dziennikarzem. W Anglii udzieliłaś tylko kilku. Nienawidzisz wywiadów?
Niezupełnie. Powodem, przez który rzadko ich udzielam jest fakt, że nie mam zbyt wiele do powiedzenia.

Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się nad zostaniem dziennikarzem? Zawsze lubiłaś pisać?
Myślałam o tym. Ale wydaje mi się, że byłam na tyle rozsądna, żeby stwierdzić, że nie mam odpowiedniego temperamentu.

Temperamentu?
Tak, tak mi się wydaje. Ciągle pracujesz, mając jakieś terminy, których musisz przestrzegać. A u pisarza wszystko skłania się ku czasowi i samotności. Jest więcej gatunków dziennikarzy niż pisarzy. Kilku moich dobrych przyjaciół jest dziennikarzami.

W twoich książkach nie ma wielu gatunków. Rita Skeeter jest szczególnie nieprzyjemna.
Moi przyjaciele są normalni. Jeden z moich byłych chłopaków jest dziennikarzem muzycznym. Pozostali piszą o poważnych tematach. Rita Skeeter jest typową brytyjską dziennikarką. Zalewają nas tacy jak ona. Napisali mnóstwo bzdur na mój temat.

W pierwszej książce serii Dumbledore zniszczył Kamień Filozoficzny, mityczny kamień, który daje właścicielowi życie wieczne. W ostatniej książce Harry robi coś podobnego z kamieniem wskrzeszania, kamieniem, którym może przywrócić życie martwym. Upuścił go w lesie.
Użyłam symbolu kamienia, żeby pokazać, że Dumbledore akceptuje swoją śmiertelność. Zrozumiał, że to śmiertelność nadaje sens życiu, kamień filozoficzny dłużej go nie interesował. Harry poszedł dalej. Odrzuca nie jedną, ale dwie swoje najpotężniejsze bronie. W siódmej książce zdobywa trzy Insygnia, ale zatrzymał tylko pelerynę niewidkę. To dużo o nim mówi, ponieważ, jak Dumbledore powiedział do Harry’ego: „Prawdziwa magia peleryny nie polega na tym, że chroni swojego właściciela, ale też innych ludzi” Harry nie chciał Czarnej Różdżki, nigdy nie gonił za mocą. I wyrzucił kamień wskrzeszania; tak jak Dumbledore Harry pogodził się ze śmiercią.

A ty? Postrzegasz śmierć jako koniec wszystkiego?
Nie. Prowadzę poważne życie duchowe, mimo strasznie czystej i ukształtowanej wizji tego, czym jest śmierć, wierzę, że po śmierci pozostaje coś żywego. Wierzę w coś takiego jak niezniszczalna dusza. Ale dla tego tematu powinniśmy zarezerwować jakieś sześć godzin: to jest coś, z czym dużo walczę.

Pod koniec siódmej książki Harry długo rozmawia z Dumbledorem, który właściwie nie żyje, ale wygląda lepiej i szczęśliwiej niż kiedykolwiek, w pięknej wiązce światła, która Harry’emu przypomina stację King’s Cross.
Możecie zinterpretować tę rozmowę na dwa sposoby. Harry jest nieprzytomny i wszystko, co Dumbledore mu powiedział, Harry wiedział już wcześniej. W tej fazie nieprzytomności jego umysł podróżuje dalej. W tym przypadku Dumbledore jest uosobieniem mądrości Harry’ego, Harry widzi Dumbledore’a w swojej głowie, więc może dojść do pewnych wniosków. Albo Harry był w miejscu, które jest granicą między życiem a śmiercią. Z którego on i Dumbledore odejdą w przeciwnych kierunkach. Harry widzi tam też, co stało się z Voldemortem. Ne wie dokładnie, co leży na podłodze, cierpiąc, ale nie chce tego dotykać, czuje, że to fundamentalne zło i perwersyjne stworzenie. To jedyna chwila, kiedy Harry, wrażliwy bohater, jest obojętny na czyjąś krzywdę i nie przychodzi z pomocą.

W czasie poszukiwań Ron, Hermina i Harry mówili o Dumbledorze jak o Bogu. Myśleli, że w jego słowach i czynach krył się jakiś imponujący plan, są rozczarowani, kiedy okazuje się, że tak nie było.
To skomplikowany charakter. Nie postrzegam go jako Boga. Naprawdę chciałam, żeby czytelnik zastanawiał się nad znaczeniem Dumbledore’a dla całej historii. Wszyscy wierzyliśmy, że był rodzajem dobrotliwego ojca. I w pewnym stopniu był. Ale jednocześnie jest kimś, kto traktuje ludzi jak marionetki, kto nosi ciemny sekret z przeszłości i kto nigdy nie powiedział Harry’emu całej prawdy. Mam nadzieję, że na końcu czytelnicy pokochają go na nowo. Ale, że będę go kochać takim, jaki jest, włączając jego przewinienia. Czy Dumbledore jest boski? Nie. Chociaż w jakimś stopniu miał boskie cechy. Jest miłosierny, i na końcu po prostu taki jest.

Ale Harry to rodzaj Jezusa. Musi umrzeć, żeby uwolnić ludzkość od zła. Zrobiłaś z niego mesjasza.
Tak, on ma coś z mesjasza. Zrobiłam to w pewnym celu. On jest tym jednym mężczyzną na milion. I mówię „mężczyzną”, ponieważ w przypadku kobiet inaczej się rozpatruje, kto jest zdolny, żeby stanąć przeciw mocy i kto nie panuje nad mocą. To czyni go najmądrzejszym ze wszystkich.

Jak on może taki być?
Jest bohaterem. Harry jest po prostu dobry. Dumbledore mówi mu to: „Jesteś lepszym człowiekiem, niż ja”. Kiedy dorasta, pozostaje też świetnym człowiekiem. Ponieważ nauczył się być skromny.

Czy byłaś wychowywana w duchu religii?
Oficjalnie przynależałam do Kościoła Anglikańskiego, ale właściwie to byłam dziwadłem w rodzinie. Nie rozmawialiśmy o religii w domu. Mój ojciec w nic nie wierzył, moja siostra również. Moja matka okazyjnie chodziła do kościoła, głównie w czasie Bożego Narodzenia. I ja byłam niezwykle ciekawa. Kiedy miałam 13, 14 lat poszłam do kościoła sama. Zaciekawiło mnie to, co było tam mówione i wierzyłam w to. Kiedy poszłam na uniwersytet, stałam się bardziej krytyczna. Bardziej drażnili mnie religijni ludzie i chodziłam do kościoła coraz rzadziej i rzadziej. Teraz jestem w momencie, w którym zaczęłam: tak, wierzę. I tak, chodzę do kościoła. Do protestanckiego kościoła w Edynburgu. Mój mąż też jest wychowanym na protestanta, ale pochodzi z bardzo surowej szkockiej grupy. Takiej, w której nie mogą śpiewać i rozmawiać.

To, że chodzisz do kościoła czyni do ostrą krytykę twojej pracy przez fanatyków religijnych tym dziwniejszą.
Przez ostatnie dziesięć lat zawsze znalazł się fundamentalista, któremu przeszkadzały moje książki. To, że cechują je czary i magia wystarczy, żeby nimi pogardzać. Nie chce mieć nic wspólnego z fundamentalizmem, jakiegokolwiek rodzaju, on mnie przeraża. Fundamentaliści chrześcijaństwa są szczególnie aktywni w Stanach Zjednoczonych. Raz miałam do czynienia z taką osobą. Byłam w sklepie z zabawkami z moimi dziećmi i zostałam rozpoznana przez dziewczynę, która była wszystkim podekscytowana. Zaraz po tym podszedł do mnie mężczyzna i powiedział: „Czy to nie ty jesteś tą kobietą od Pottera?”. Potem zbliżyła swoją twarz do mnie i powiedział bardzo agresywnie: „Modlę się za ciebie każdego wieczoru”. Powinnam była powiedzieć, że powinien raczej modlić się za siebie, ale byłam oszołomiona. To było straszne.

Twoje książki są o walce dobra ze złem. Harry jest dobry. Ale czy Voldemort to czyste zło? On jest też ofiarą.
Jest ofiarą, w istocie. Jest ofiarą i dokonywał wyborów. Doceniał siłę i był pod wpływem zaślepienia, kiedy Harry doceniał miłość, myślę, że warunki, w jakich się urodziłeś formują ważny fundament twojej egzystencji. Ale Voldemort wybrał zło. Starałam się pokazać to w książkach, dałam mu wybór.

To, o czym ciągle się mówi: czy wszystko dzieje się, ponieważ tak zostało przeznaczone, czy też dokonujemy wyborów?
Wierzę w wolną wolę. Niektórzy, jak my, są przynajmniej w dobrej sytuacji. Dla mnie, dla ciebie; ludzi żyjących na zachodzie, ludzi, którzy nie są prześladowani, którzy są wolni. My możemy wybierać. W większości sprawy układają się tak, jak tego chcesz. Kontrolujesz swoje własne życie. Twoja własna wola jest bardzo silna. Sposób, w jaki pisałam o profesor Trelawney, szczególnie nieodpowiedniej nauczycielki wróżbiarstwa, dużo mówi o tym, co myślę na temat przeznaczenia. Przeprowadziłam mnóstwo badań astrologii dla jej postaci. Uważam to za bardzo zabawne, ale nie wierzę w to.

Przez jakiś czas pracowałaś dla Amnesty. Czy to miało wpływ na twoje pojęcie dobra i zła?
Właściwie to bardziej wpływ otoczenia. Miałam pewne założenia i to dlatego zdecydowałam się na pracę dla Amnesty. Byłam asystentką przy badaniach i pracowałam głównie dla Afryki. Dopóki nie byłam zbyt głupia, żeby rzucić pracę i podróżować za moim chłopakiem. Voldemort to oczywiście ktoś w rodzaju Hitlera. Jeżeli czytaliście książki o rodzajach megalomanii, jak Hitlera i Stalina, to interesujące jest odkrywanie, jak przesądni są ci ludzie, z całą ich mocą. To część ich paranoi, marzenie o uczynieniu siebie większymi, niż są w rzeczywistości, oni uwielbiają mówić o przeznaczeniu i fatum. Chciałam, żeby Voldemort również posiadał ta paranoję. A to, że przepowiednia z piątego tomu się spełnia na końcu dzieje się, ponieważ Voldemort i Harry tak wybrali. Nie dlatego, że tak jest przeznaczone. Idea „Makbeta”: czarownice mówią Makbetowi, co się stanie i wtedy on robi tak, żeby to się stało.

Kiedy zdecydowałaś wskazać podobieństwo do nazistów? Voldemort, który kieruje się zasadą czystości krwi i Dracona Malfoya, jako młodego żołnierza, który dopiero zaczyna?
Myślę, że od razu. Nie jestem do końca pewna. Myślę, że II Wojna Światowa jest zakotwiczona w naszych umysłach, prawda? Draco Malfoy rzeczywiście reprezentuje taki typ chłopca. Nie zabiłby Dumbledore’a, nie mógł. Tak długo, jak wszystko było urojone, w porządku, ale kiedy to staje się rzeczywiste, wszystko staje się trudniejsze. Nie dlatego dałam mu jasne blond włosy - by go zamienić w strasznego nazistę. Dajesz swoim postaciom cechy, które uznajesz za atrakcyjne, dlatego dałam mojemu bohaterowi ciemne włosy, zielone oczy i okulary. Wyszłam za człowieka, który tak wygląda.

Twój filmowy Harry, Daniel Radcliffe, ma niebieskie oczy.
Mogli dać mu zielone szkła kontaktowe, co jest bardzo niewygodne dla młodego chłopca, zmienić jego oczy komputerowo albo zostawić tak, jak jest. Cieszę się, że wybrali to ostatnie.

W książkach tworzysz wizerunek idealnej rodziny, mianowicie Weasleyów. Czy przypominają oni rodzinę, w której się wychowałaś?
Nie, nie. To nie było zupełnie tak. Myślę, że czekałam na to przez całe życie, że zawsze chciałam takiej rodziny. Teraz nareszcie taką mam, chociaż mam mniej dzieci. Uważam dynamikę dużej rodziny za bardzo wyjątkową, uwielbiałam książki o Kennedy’ach i tego rodzaju dynastiach. Jeden z moich przyjaciół jest najstarszym z dwunastki dzieci.

Twoja matka zmarła w wieku 45 lat. Twój ojciec wciąż żyje, czy widujesz go często?
Nie, nie widuję go zbyt często. Nieco częściej widuję moją siostrę, mimo, że wciąż jest na mnie zła za zabicie Zgredka. Zawsze mówiła, że nigdy mi nie wybaczy, jeśli zabiję Zgredka lub Hagrida. Ale Hagrid nigdy nie był w żadnym niebezpieczeństwie. Już zanim zaczęłam pisać wiedziałam, że on przeżyje. Ponieważ zawsze miałam w głowie obraz gigantycznego Hagrida, idącego przez las, płaczącego, z Harry’m w jego ramionach. Ojciec Rona właściwie miał umrzeć w piątej części. Nie zrobiłam tego, ponieważ czułam, że Artur Weasley był najwspanialszym ojcem w książce. Nie mogłam pozwolić Arturowi umrzeć, po prostu nie mogłam tego zrobić. To jest ojciec, jakiego każdy by sobie życzył. Tak, ja również.

Wszyscy rodzice w książce wciąż są razem. Czy kiedykolwiek pomyślałaś o napisaniu o miłej samotnej matce? Sama byłaś taką, kiedy zaczynałaś z Harry’m Potterem.
Planowałam, żeby rodzice Hermiony się rozeszli. Ale to było takie dziwne, nie pasowało do opowieści. To była pod-opowieść, która nigdzie nie pasowała. Dean Thomas pochodzi z rozbitej rodziny, tak w ogóle. Ale znacznie okroiłam jego historię. Stworzyłam ten świat ogromny, dla każdej postaci stworzyłam tło, ale nie mogłam tego w całości użyć. Musiałam dokonywać wyborów. I w końcu to jest świat dzieci.


Źródło, korekta: Selena

niedziela, 29 marca 2009

Rhys Ifans zagra w Insygniach Śmierci

Rhys Ifans dołączył do obsady dwuczęściowego filmu "Harry Potter i Insygnia Śmierci".

Aktor na razie nie ujawnił, w jaką postać wcieli się w ekranizacji ostatniego tomu przygód młodego czarodzieja. Przypomnijmy, że w kontynuacji ponownie wystąpią Daniel Radcliffe, Emma Watson i Rupert Grint. Za kamerą stanie David Yates.

Pierwsza część projektu "Harry Potter i Insygnia Śmierci" zawita do kin 19 listopada 2010 roku. Premiera drugiej planowana jest na 15 lipca 2011 roku.

Źródło: Onet.pl

piątek, 6 marca 2009

Harry Potter i Insygnia Śmierci


Informacje o książce Harry Potter i Insygnia Śmierci - siódmym i ostatnim tomie przygód Harry’ego Pottera autorstwa J. K. Rowling.

Wersja oryginalna
(wydanie brytyjskie)
Tytuł: Harry Potter and the Deathly Hallows
Data wydania: 21 lipca 2007
Wydawnictwo: Bloomsbury
Ilustracje: Jason Cockcroft
Stron: 607

Wersja polska
Data wydania: 26 stycznia 2008
Wydawnictwo: Media Rodzina
Tłumacz: Andrzej Polkowski
Ilustracje: Mary GrandPré
Stron: 782

Opis
Po śmierci Dumbledore'a Zakon Feniksa wzmaga swoją działalność, próbując przeciwstawić się coraz potężniejszym siłom śmierciożerców. Harry wraz z przyjaciółmi opuszcza Hogwart, by odnaleźć sposób na pokonanie Voldemorta. Wyprawa ta pełna niepewności i zwątpienia najeżona jest niebezpieczeństwami, a co gorsza nikt nie wie, czy zakończy się sukcesem i czy wszyscy dotrwają do jej końca.

Dlaczego Dumbledore nie pozostawił Harry'emu czytelnych wskazówek? Czy przeszłość nieżyjącego dyrektora kryje jakieś niezwykłe tajemnice? Jaką rolę odegra Snape przy boku Voldemorta? Czy Harry'emu uda się dotrzeć do najważniejszych miejsc i faktów dotyczących jego rodziny?

Siódmy tom przygód Harry'ego Pottera jest już ostatnią częścią cyklu i - jak spodziewają się czytelnicy - przynosi odpowiedzi na wszystkie istotne dla potteromaniaków pytania.

Rozdziały

1. Czarny Pan rośnie w siłę (ang. The Dark Lord Ascending)
2. In memoriam (ang. In Memoriam)
3. Dursleyowie opuszczają dom (ang. The Dursleys Departing)
4. Siedmiu Potterów (ang. The Seven Potters)
5. Poległy wojownik (ang. Fallen Warrior)
6. Ghul w piżamie (ang. The Ghoul in Pyjamas)
7. Testament Albusa Dumbledore'a (ang. The Will of Albus Dumbledore)
8. Wesele (ang. The Wedding)
9. Kryjówka (ang. A Place to Hide)
10. Opowieść Stworka (ang. Kreacher's Tale)
11. Łapówka (ang. The Bribe)
12. Magia to potęga (ang. Magic is Might)
13. Komisja Rejestracji Mugolaków (ang. The Muggle-Born Registration Commission)
14. Złodziej (ang. The Thief)
15. Zemsta goblina (ang. The Goblin's Revenge)
16. Dolina Godryka (ang. Godric's Hollow)
17. Sekret Bathildy (ang. Bathilda's Secret)
18. Życie i kłamstwa Albusa Dumbledore'a (ang. The Life and Lies of Albus Dumbledore)
19. Srebrna łania (ang. The Silver Doe)
20. Ksenofilius Lovegood (ang. Xenophilius Lovegood)
21. Opowieść o trzech braciach (ang. The Tale of the Three Brothers)
22. Insygnia Śmierci (ang. The Deathly Hallows)
23. Dwór Malfoya (ang. Malfoy Manor)
24. Wytwórca różdżek (ang. The Wandmaker)
25. Muszelka (ang. Shell Cottage)
26. Bank Gringotta (ang. Gringotts)
27. Ostatnia kryjówka (ang. The Final Hiding Place)
28. Brakujące lusterko (ang. The Missing Mirror)
29. Zaginiony diadem (ang. The Lost Diadem)
30. Ucieczka Severusa Snape'a (ang. The Sacking of Severus Snape)
31. Bitwa o Hogwart (ang. The Battle of Hogwarts)
32. Czarna Różdżka (ang. The Elder Wand)
33. Opowieść Księcia (ang. The Prince's Tale)
34. Znowu w Zakazanym Lesie (ang. The Forest Again)
35. King's Cross (ang. King's Cross)
36. Luka w planie (ang. The Flaw in the Plan)
Epilog: Dziewiętnaście lat później (ang. Nineteen Years Later)


Zobacz też
Wasze ulubione cytaty z siódmego tomu

sobota, 28 lutego 2009

Znamy datę premiery Insygni Śmierci

Studio Warner Bros oficjalnie ogłosiło daty drugiej części ekranizacji książki "Harry Potter i Insygnia Śmierci".

Premiera ósmego filmu z serii o Harrym Potterze odbędzie się 15 lipca 2011 roku. Pierwsza część tej podobno niezwykle obszernie opisanej historii pojawi się w kinach 19 listopada 2010 roku.

Dlaczego aż dwie części filmu na podstawie tylko jednej książki? Według studia Warner Bros. nie chodzi o podwojenie dochodów, ale o względy artystyczne. Ostatni tom opowiadania J.K. Rowling jest dosyć obszerny. „Harry Potter i Insygnia Śmierci” przynoszą odpowiedzi na wszystkie, istotne dla fanów serii, pytania. Po śmierci Dumbledore’a Zakon Feniksa próbuje przeciwstawić się coraz potężniejszym siłom śmierciożerców. Harry i jego przyjaciele opuszczają Hogwart, aby znaleźć sposób na unicestwienie Voldemorta. Producenci filmu musieliby zrezygnować ze sporej ilości materiału literackiego, a to przyprawia zwykle oddanych czytelników o palpitacje serca.

Ekranizacje przygód Harry’ego Pottera zarobiły do tej pory 4 i pół miliona dolarów. To najbardziej dochodowa seria w historii kina. Nawet przystojniak James Bond zarobił mniej od Harry’ego. Magia czyni cuda.

Źródło: Plejada.pl

środa, 30 stycznia 2008

Małżeństwo z Harrym Potterem

Alicja Gancarz, Onet.pl

O północy księgarnie rozpoczęły sprzedaż ostatniej części cyklu J.K. Rowling.

Fanatyczni wielbiciele Harry’ego Pottera nareszcie mogą wziąć w swoje dłonie książkę "Harry Potter i Insygnia Śmierci", która odniosła niebywały sukces na całym świecie. Polscy czytelnicy mają do przeczytania 784 strony!

Starsi mężczyźni zainteresowani życiem wyjątkowego nastolatka to nie zawsze patologia. Jeśli obiektem uwielbienia jest Harry Potter wiek i płeć nie gra roli. Dobitne potwierdzenie tejże tezy dali wydawcy polskiej edycji ostatniego tomu przygód młodego czarodzieja z Hogwartu w czasie konferencji prasowej poprzedzającej premierę książki.

Na kilka dni przed przełomową nocą z 25 na 26 stycznia, kiedy to o północy drzwi wielu księgarni w Polsce otworzą się dla fanów Harry’ego Pottera, pragnących nabyć ostatni tom przygód czarodzieja, dyrektor wydawnictwa Media Rodzina Bronisław Kledzik wraz z właścicielem oficyny Robertem Gamble oraz autorem polskiego przekładu "Insygniów Śmierci", Andrzejem Polkowskim, opowiedzieli o swojej fascynacji bohaterem wykreowanym przez Joanne Kathleen Rowling.


Stare dobre małżeństwo

Z Harrym Potterem pracownicy wydawnictwa Media Rodzina związani są od dziewięciu lat. Związek ten najmocniej odczuł tłumacz dzieła Rowling. Andrzej Polkowski przyjmując zadanie przeniesienia na polski grunt przygód Pottera i jego przyjaciół, dołączył do wąskiego grona autorów przekładów, pracujących samotnie nad całym długim cyklem powieści. Wraz z rosnącą popularnością książek, jego praca znalazła olbrzymie grono krytyków. W związku z tym Polkowski nie kryje, iż z ulgą przywita wydanie ostatniego tomu losów uczniów magicznej szkoły, gdyż wreszcie zejdzie z celownika uważnych fanów chłopca z blizną w kształcie błyskawicy. – Żaden polski tłumacz chyba nie przeżył czegoś podobnego – wyznał Polkowski. – Mam na myśli pracę w świetle reflektorów. Nie mówię o wywiadach, odpowiadaniu od niespełna dziesięciu lat na wciąż te same pytania, ale przede wszystkim o recenzowaniu mojej pracy przez czytelników. Po wydaniu każdego tomu fora stron internetowych poświęconych Harry’emu Potterowi pełne są przeróżnych komentarzy, uwag, po przeczytaniu których człowiek niekoniecznie najlepiej się czuje. Niektórym się przekład podoba, niektórym nie – wyjaśnił tłumacz, podkreślając, że właśnie reakcja czytelników wpłynęła na to, iż przekład Pottera stał się dla niego tak wyjątkowym doświadczeniem. – Nauczyło mnie to pokory. W wielu przypadkach ci ludzie mieli rację i wychwycili mnóstwo błędów, które zostały popełnione przez tłumacza, redaktora, a nawet samą autorkę. Świadomość tego, iż ludzie się zastanawiają, dociekają jest niezwykle wartościowa – dodał Polkowski.

Jednocześnie tłumacz komentując spekulacje mediów o tym, iż Rowling planuje wydać kolejne części przygód Pottera, dodał, że a i owszem, autorka jeszcze nie zamierza opuścić czarodziejskiej krainy. Jednak nie będą to następne tomy cyklu, a jej opowieść o pisaniu książek. Kiedy wspomnienia te zostaną wydrukowane, Polkowski zajmie się ich przekładem na język polski. – Nie zerwiemy tego małżeństwa – oświadczył Gamble łamaną polszczyzną, która – ze względu na to, iż jest Amerykaninem – zdecydowanie wymagała ingerencji… tłumacza. – Wszyscy jesteśmy chrześcijanami, więc potrwa do śmierci – zażartował Polkowski.


Magiczna moc Pottera

Mimo iż wydawnictwo, po dwóch miesiącach rozważań, wybrało ostatecznie na tytuł frazę "Insygnia Śmierci", odrzucając słowo "dary", nie porzuciło jednak chęci podzielenia się książkami z innymi. Pokaźny zestaw kopii książki otrzymała dyrektor Biblioteki Narodowej, Ewa Potrzebnicka. Odbierając symboliczny stos egzemplarzy przyznała, że ten dar jest szczególnie ważny dla małych bibliotek, do których trafi 500 kopii. – Cieszymy się przede wszystkim ze wzrostu czytelnictwa, do którego przyczynił się Harry Potter – wyjaśniła Potrzebnicka. – Cieszymy się również z dobrego papieru z Kwidzyna, dzięki któremu książki nie niszczą się tak szybko. Jej forma fizyczna przetrwa wiele lat – zapewniła.

Wraz z premierą papierowej wersji "Harry’ego Pottera i Insygniów Śmierci", do sklepów trafią audiobooki. Powieść czyta – tak jak i poprzednie części – Piotr Fronczewski. Wydanie audio książki trafiło na ręce dyrektor Polskiego Związku Niewidomych, Małgorzaty Pacholec. Odbierając dar wydawnictwa Media Rodzina, zwróciła ona uwagę na kolejny niezwykle ważny aspekt fenomenu potteromanii. – Osobiście jestem wielka fanką Harry’ego. Mogłabym nawet startować w konkursie wiedzy o nim – zażartowała dyrektor PZN-u, która wyznała, iż Harry pomógł jej zjednoczyć własną rodzinę. – Mój syn przeczytał mi na głos sześć tomów. Dzień po dniu czytał po trzy, cztery rozdziały. Przez wiele dni zakochani byliśmy w jednej sprawie. Myślę, że wielu rodzicom jest trudno znaleźć obszar tak mocnego porozumienia. Nam się to udało dzięki Harry’emu Potterowi – wyznała Pacholec.

Rodzinny aspekt publikacji Rowling podkreślił również Gamble, którego urzekła także przekazana przez autorkę wartość przyjaźni, fakt, iż bohaterowie popełniają błędy, ale są w stanie ostatecznie wybrać właściwą drogę. Właściciel oficyny dodał również, iż podziwia dzieło za ukazanie, iż śmierć jest częścią życia. – To dalsza droga. O ile Harry godzi się z losem, Lord Voldemort nie potrafi przyjąć śmierci – tłumaczył Gamble, wyraźnie urzeczony bajką.

Czy z takim samym entuzjazmem przyjmą ostatni tom przygód Harry’ego Pottera jego wielbiciele, przekonamy niebawem, kiedy to… na forach internetowych zawrze od komentarzy.

Przypomnijmy, że "Harry Potter i Insygnia Śmierci" rozgrywa się po śmierci Dumbledore'a. Zakon Feniksa wzmaga swoją działalność, próbując przeciwstawić się coraz potężniejszym siłom śmierciożerców. Harry wraz z przyjaciółmi opuszcza Hogwart, by odnaleźć sposób na pokonanie Voldemorta. Wyprawa ta pełna niepewności i zwątpienia najeżona jest niebezpieczeństwami, a co gorsza nikt nie wie, czy zakończy się sukcesem i czy wszyscy dotrwają do jej końca.
Dlaczego Dumbledore nie pozostawił Harry'emu czytelnych wskazówek? Czy przeszłość nieżyjącego dyrektora kryje jakieś niezwykłe tajemnice? Jaką rolę odegra Snape przy boku Voldemorta? Czy Harry'emu uda się dotrzeć do najważniejszych miejsc i faktów dotyczących jego rodziny?
Siódmy tom przygód Harry'ego Pottera jest już ostatnią częścią cyklu i - jak spodziewają się czytelnicy - przynosi odpowiedzi na wszystkie istotne dla potteromaniaków pytania.

Tak o najnowszej części cyklu pisała w recenzji umieszczonej w "The New York Times" Michiko Kaukutani:

"Nareszcie jest: ostateczne starcie między Harrym Potterem, Chłopcem, Który Przeżył, Wybrańcem, "symbolem nadziei" świata Czarodziejów i świata Mugoli; a Lordem Voldemortem, Tym, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać, nikczemnym przywódcą śmierciożerców i niedoszłym władcą świata. Dobro przeciwko Złu. Miłość przeciwko Nienawiści. Szukający przeciwko Czarnemu Panu.
(...) Dotarcie do finału nie idzie idealnie gładko – ostatnia cześć książki pełna jest nierównych akapitów naświetlających akcję i niepozbawiona niezgrabnych dygresji, jednak podsumowanie całego cyklu i determinacja w prowadzeniu głównych postaci przekonują i sprawiają, że niektóre spekulacje sprzed publikacji wydają się zwyczajnie głupie." zaznacza recenzentka.


Kiedy polscy czytelnicy będą mogli przeczytać o ostatecznych rozwiązaniach niewątpliwie przyznają za Kaukutani, iż: "Świat Harry'ego Pottera jest miejscem, gdzie to, co przyziemne i cudowne, zwyczajne i nierealne żyje obok siebie. Samochody mogą tu latać, sowy doręczają pocztę, malowidła przemawiają, a w lustrze odbijają się najskrytsze ludzkie tęsknoty. Czytelnicy bez trudu rozpoznają tę rzeczywistość. Śmierć i codzienne nieszczęścia są tu nieuniknione, a ludzkie życie określane jest przez miłość, stratę i nadzieję – dokładnie tak samo, jak w naszym śmiertelnym świecie."

Alicja Gancarz, Onet.pl