piątek, 19 listopada 2010

Emma Watson nie wierzy we własne bogactwo

Emma Watson nie może uwierzyć, że jest multimilionerką.

Gwiazda filmów o Harrym Potterze jeszcze do niedawna nie miała pojęcia, że zgromadziła na koncie prawdziwą fortunę - czyli 32 miliony dolarów. Gdy aktorka miała 17 lat i dostawała co tydzień kieszonkowe w wysokości 75 dolarów, jej ojciec postanowił przeprowadzić z nią poważną rozmowę na temat pieniędzy.

- Po trzecim albo czwartym filmie te sumy naprawdę skoczyły w górę - tłumaczy Watson. - Gdy tata powiedział mi, ile mam na koncie, zrobiło mi się niedobrze, tak bardzo to przeżyłam. Nie potrafię opisać tych emocji.

Daniel Radcliffe, odtwórca roli Harry'ego Pottera, jest wart jeszcze więcej - 45 milionów dolarów.

Od 19 listopada polscy widzowie będą mogli podziwiać Emmę Watson w pierwszej odsłonie filmu "Harry Potter i Insygnia Śmierci".

Źródło: WP

Rupert Grint zdziwiony starym sobą

Rupert Grint nie czuje się komfortowo z myślą o tym, jak będzie wyglądać, gdy będzie starszy.

Aktor miał okazję wcielić się w starszą o 19 lat wersję Rona Weasleya w drugiej części ekranizacji "Harry Potter i Insygnia Śmierci".

- Nie starzeję się zbyt ładnie w ostatnim filmie - przyznał gwiazdor. - Moje włosy są ciągle rude, ale jest ich dużo mniej. Kiedy zobaczyłem swoją charakteryzację w lustrze, byłem zszokowany. Miałem wrażenie, jakbym patrzył na Donalda Trumpa, bo byłem uczesany zupełnie jak on. Zresztą wszyscy się ze mnie podśmiewali.

Film "Harry Potter i Insygnia Śmierci cz. 1" zagości w polskich kinach 19 listopada. Starszego o prawie 20 lat Ruperta Grina będziemy mogli podziwiać w drugiej części od 15 lipca 2011 roku.

Źródło: WP

czwartek, 18 listopada 2010

Insygnia Śmierci - najsłabszy Potter?

Już od jutra w kinach "Harry Potter i Insygnia Śmierci". Pierwsza część finałowej odsłony przygód nastoletniego czarodzieja wg redakcji Rzeczpospolitej jest najmroczniejszym, ale także najsłabszym filmem cyklu. Komentuje Rafał Świątek.



Źródło: RP

wtorek, 19 października 2010

Daniel Radcliffe bogatszy niż książę Harry

Daniel Radcliffe dorobił się ogromnego majątku. Główna rola w serii filmów o Harrym Potterze przyniosła młodemu Anglikowi fortunę, która podobno przewyższa tę, której właścicielami są książęta William i Harry.

Aktor ma na swym koncie 28,5 miliona funtów, podczas gdy spadkobiercy angielskiego tronu "zaledwie" po 28 milionów. Według finansowanego raportu przygotowanego przez Gilmore'a Jacobsa Radcliffe ma m.in. 18 milionów w inwestycjach 3 miliony w banku. Ponadto posiada mieszkanie w Londynie oraz 3 nieruchomości w Nowym Jorku.

Już od 19 listopada będziemy mogli podziwiać milionera w pierwszej odsłonie filmu "Harry Potter i Insygnia Śmierci".

Źródło: WP

niedziela, 17 października 2010

Magiczne więzi Harry'ego Pottera

Daniel Radcliffe jest przekonany, że pomiędzy nim a Emmą Watson i Rupertem Grintem wytworzyła się specyficzna więź.

Trio wcieliło się w główne postaci w ekranizacjach książek Joanne K. Rowling - Harry'ego Pottera, Hermionę Granger i Rona Weasleya.

- Oczywiście, mamy też innych przyjaciół - wyjaśnił Radcliffe. - Nie trzymamy się tylko w trójkę, ale dogadujemy się naprawdę świetnie i mamy świadomość, że cokolwiek by się nie wydarzyło w naszym życiu, nikt inny nie będzie miał za sobą takich doświadczeń jak my. I myślę, że ta świadomość nigdy nas nie opuści.

Aktorów w akcji będziemy mogli podziwiać już od 19 listopada w pierwszej odsłonie filmu "Harry Potter i Insygnia Śmierci".

Źródło: WP

środa, 22 września 2010

Daniel Radcliffe u psychoterapeuty

Daniel Radcliffe, wciąż znany przede wszystkim z roli czarodzieja Harry’ego Pottera w serii ekranizacji książek J.K. Rowling, zaczął chodzić do psychoterapeuty. Nie ma to jednak związku z jakimikolwiek problemami emocjonalnymi młodego aktora, lecz… przygotowaniami do gotyckiego thrillera "The Woman In Black".

Będzie to ekranizacja książki Susan Hill z 1983 roku stanowiącej interpretację klasycznej opowieści o duchach.

Przygotowania są naprawdę trudne. Daniel ma dojrzałą, skomplikowaną rolę i chce możliwie najlepiej zrozumieć uczucia, jakie przeżywa grana przez niego postać – twierdzi źródło bliskie aktorowi, na której powołuje się "The Sun". Odtwórca roli Harry’ego Pottera podchodzi do roli poważnie, dlatego spotyka się z psychoterapeutą. Ma to mu pomóc w oddaniu stanów emocjonalnych bohatera.

O jakiego bohatera chodzi? W "The Woman In Black" Daniel Radcliffe wciela się w młodego adwokata Arthura Kippsa, który ma za zadanie uregulować sprawy majątkowe samotnej wdowy, która zmarła w swoim domu na przedmieściach Crythin Gifford. Mieszkańcy zdają się omijać starą rezydencję i niechętnie wspominają jej właścicielkę. Mimo ostrzeżeń, Kipps odwiedza złowrogie domostwo i stopniowo poznaje jego przerażającą historię.

czwartek, 16 września 2010

Daniel Radcliffe w rankingu Forbes

W rankingu 100 najcenniejszych celebrytów 2010 Daniel Radcliffe zajął 82 miejsce z zarobkiem 25 milionów dolarów.



Magazyn "Forbes" opublikował listę najlepiej zarabiających aktorów. Daniel Radcliffe zajął w tym rankingu szóste miejsce! Brytyjski aktor zarobił w minionym roku 25 milionów dolarów. Absolutnym zwycięzcą okazał się być Johnny Depp (75 milionów dolarów), nieco mniej zarobili Ben Stiller (54 miliony), Tom Hanks (45 milionów) oraz Adam Sandler (40 milionów) i Leonardo DiCaprio, (28 milionów dolarów).


Źródło: Forbes

wtorek, 7 września 2010

Rupert Grint bał się przeczytać Insygnia Śmierci

Rupert Grint przyznał, że zwlekał bardzo długo z przeczytaniem ostatniej książki z serii o Harrym Potterze. Aktor bał się bowiem, że grana przez niego postać umrze.

- Byłem chyba ostatnią osobą, która przeczytała "Insygnia Śmierci" - zdradził Grint. - Uwielbiam te książki. Przeczytałem je wszystkie, ale tyle mówiło się, o tym, że niektórzy bohaterowie umrą, a ja bardzo chciałem, żeby Ron Weasley przeżył.

Brytyjczyk dodał, że chociaż wspaniale pracowało mu się na planie wszystkich ekranizacji, cieszy się, że po 10 latach kręcenia będzie miał w końcu trochę wolnego.

Od 19 listopada 2010 roku polscy widzowie będą mogli podziwiać Ruperta Grinta w pierwszej odsłonie filmu "Harry Potter i Insygnia Śmierci".

Źródło: Wirtualna Polska

Emma Watson: Harry Potter nie sprzedaje seksu

Emma Watson wyznała, że cieszy ją, iż "Harry Potter" nie "sprzedaje" seksu tak, jak robi to na przykład seria "Zmierzch".

Aktorka pod koniec roku powróci do kin rolą Hermiony Granger w filmie "Harry Potter i Insygnia Śmierci". Będzie w nim można m.in. zobaczyć, jak jej bohaterka całuje się z granym przez Ruperta Grinta, Ronem.

Według Watson, pocałunek pomiędzy Hermioną a Ronem jest jedną z najbardziej oczekiwanych scen w nowym filmie.

"Pocałunek między Ronem i Hermioną to coś spodziewanego, co jest wynikiem zdarzeń z wcześniejszych filmów naszej serii. Harry Potter nie jest jak Zmierzch - my nie sprzedajemy seksu" - wyznała aktorka magazynowi "Empire".

"To była tak niecodzienna scena, że nie mogliśmy się powstrzymać od śmiechu podczas jej wykonywania" - dodała.

Watson zapewniła jednak, że na ekranie pocałunek będzie wyglądał profesjonalnie.

Źródło: Interia.pl

Daniel Radcliffe: ostatni "Harry Potter" wstrząśnie widzami

Daniel Radcliffe jest przekonany, że ekranizacja ostatniej części przygód Harry'ego Pottera wstrząśnie wieloma widzami.

Daniel Radcliffe, który niedawno zakończył zdjęcia do ostatnich dwóch filmów na podstawie książek J.K. Rowling, przyznaje, że wiele osób nie będzie w stanie oglądać spokojnie scen, w których grany przez niego Harry będzie bliski śmierci po walce ze swoim zaciekłym wrogiem Voldemortem.

- Najbardziej wstrząsające będzie to, że Voldemort niszczy dzieciaka, bo z jego rąk zginie również wielu dorosłych, ale myślę, że najmocniej wstrząśnie widzami scena, w której będzie próbował zamordować 17-letniego chłopca - mówi aktor w wywiadzie dla magazynu "Empire", wyznając, że nie jest pewien, czy jego bohater staje się w ostatnim filmie całkowicie dojrzałym mężczyzną.

- Ktoś zapytał mnie niedawno, czy w filmie będzie moment, w którym Harry staje się mężczyzną, ale moim zdaniem, na pewno jest na to za wcześnie, bo on ciągle ma tylko 17 lat - dodaje.

"Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część I" pojawi się w polskich kinach już 19 listopada.

Źródło: Onet.pl

piątek, 3 września 2010

Daniel Radcliffe jest mało hollywoodzki

Daniel Radcliffe dziwi się, gdy ludzie kojarzą go z Hollywood.

Brytyjczyk znany z roli Harry'ego Pottera w serii ekranizacji książek J. K. Rowling wyznał, że woli Nowy Jork od Los Angeles.

- Pojechałem tam na premierę 5. części "Harry'ego Pottera" - wyjaśnił aktor. - To była moja pierwsza wizyta w Los Angeles. To dziwne, bo ludzie mnie mają za hollywoodzkiego aktora, a ja wcale tak nie uważam. Kiedy komuś mówię, że to była moja pierwsza wycieczka do LA, szczęki uderzają o podłogę i wszyscy się na mnie patrzą jakbym miał 2 głowy.

Źródło: WP

Daniel Radcliffe jest wolny i szuka dziewczyny

Daniel Radcliffe oświadczył, że z nikim obecnie się nie spotyka i że nadal szuka dziewczyny.

W ostatnich dniach media poinformowały, że aktor, który jakiś czas temu rozstał się z Laurą O'Toole, ma nową partnerkę. Miała być nią 19-letnia Olive Uniacke, córka producenta "Harry'ego Pottera". Sam Radcliffe zdementował te doniesienia.

- Byłem w związku przez trzy lata, ale teraz, na tę chwilę, jestem sam i szukam dziewczyny - tłumaczy aktor. - Niestety, nie idzie mi najlepiej, ale próbuję nadal. Po raz pierwszy w życiu chodzę na randki. Wszystkie moje poprzednie dziewczyny poznawałem w pracy i jakoś tak wychodziło, że po jakimś czasie już byliśmy razem. Co do randek, to owszem, są stresujące. Nie chodzi o to, że mało mówię, ale panicznie boję się niezręcznej ciszy. Chyba każdy się tego boi. Zazwyczaj pod koniec randki nawijam już bez przerwy. Robię się nie tylko gadatliwy, ale i nieco nudny.

Daniela Radcliffe'a będziemy mogli podziwiać od 19 listopada 2010 roku w pierwszej części produkcji "Harry Potter i Insygnia Śmierci".

Źródło: WP