piątek, 19 listopada 2010

Rupert Grint zdziwiony starym sobą

Rupert Grint nie czuje się komfortowo z myślą o tym, jak będzie wyglądać, gdy będzie starszy.

Aktor miał okazję wcielić się w starszą o 19 lat wersję Rona Weasleya w drugiej części ekranizacji "Harry Potter i Insygnia Śmierci".

- Nie starzeję się zbyt ładnie w ostatnim filmie - przyznał gwiazdor. - Moje włosy są ciągle rude, ale jest ich dużo mniej. Kiedy zobaczyłem swoją charakteryzację w lustrze, byłem zszokowany. Miałem wrażenie, jakbym patrzył na Donalda Trumpa, bo byłem uczesany zupełnie jak on. Zresztą wszyscy się ze mnie podśmiewali.

Film "Harry Potter i Insygnia Śmierci cz. 1" zagości w polskich kinach 19 listopada. Starszego o prawie 20 lat Ruperta Grina będziemy mogli podziwiać w drugiej części od 15 lipca 2011 roku.

Źródło: WP

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz